Zmień rozmiar czcionki
Obecny czas: 15 Kwi 2021, 14:19


Wyślij odpowiedź
Nazwa użytkownika:
Temat:
Treść wiadomości:
Wpisz tutaj swoją wiadomość, nie może ona zawierać więcej niż 60000 znaków. 

Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
Font size:
Kolor czcionki
Opcje:
BBCode włączony
[img] włączone
[flash] wyłączony
[url] włączony
Uśmieszki włączone
Wyłącz BBCode
Wyłącz uśmieszki
Nie twórz automatycznie linków
Kod potwierdzający
Aby ustrzec się przed postami wysyłanymi automatycznie, administrator wymaga od Ciebie wpisania kodu potwierdzającego. Kod jest wyświetlony na obrazku, który powinieneś zobaczyć poniżej. Jeżeli masz problemy ze wzrokiem lub z innego powodu nie możesz przeczytać tego kodu, skontaktuj się z administratorem forum.
Kod potwierdzający
Kod potwierdzający:
Przepisz dokładnie kod z obrazka. Wielkość liter nie ma znaczenia, zero nie występuje.
   

Przegląd tematu - Wrześniowe polowaniw
Autor Wiadomość
  Temat postu:  Wrześniowe polowaniw  Odpowiedz z cytatem
Wybrałam się niedawno na ranne polowanie.
Mgła scalała wszystkie łąki i ledwo trafiłam na wybraną ambonę.
Gdy wchodziłam na miejsce było kompletnie ciemno i panowała grobowa cisza.
Po piętnastu minutach ciszę przerwał łomot przewracającego się drzewa przewróconego przez bobry, które ten obwód szczególnie sobie upodobały. Już kiedyś śmiertelnie mnie przeraził łomot uderzenia kielni bobra, jak podchodziłam niedaleko "Cieszynki" buchtujące na łące dziki.
Mgła okalająca łąki była tak duża, że można by ją krajać nożem. Nagle usłyszała potężny ryk byka, który dochodził z łąk nad którymi stała ambona. Stary byk, ostrożny, tajemniczy, idzie ciężko i pewno opuszczoną głową kiwa równomiernie z krokiem. Pewno wyczuł rywala i reaguje odpowiednio głosem straszenia rywala, by następnie dojść do decydującego spotkania . Słychać łomot uderzenia wieńców, jeden, drugi, trzeci walka jest zażarta, w zależności od przeciwnika. I nagle cisza, zwycięzca obejmuje panowanie nad chmarą łań, obwieszcza to znowu głosem triumfu i znów cisza a pokonany salwował się ucieczką. Tak sądzę, bo w tej gęstej mgle nad Bukowskimi łąkami nic dojrzeć nie można było.
Jest coraz jaśnie i coraz ciszej. Stadny byk podąża pewno ze swoją chmarą do swoich ostoi, gdzie będzie wypoczywał. Mgła opada i uwidaczniają się puste dziewicze łąki, które w żaden sposób nie sugerujące odegranego przed chwilą dramatu.
Powoli słychać odgłosy silników pracujących pił w lesie , jest ranek i trzeba jechać do kwatery.
Wysłany: 24 Wrz 2011, 03:05


Skocz do:  
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
610nm Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net